Kocie Ścieżki

Niedzielna turystyka po dolnośląskich górach i nie tylko...

Masyw Śnieżnika I Kilkadziesiąt Minut W Kłodzku - 25.03.2010

Kot — Sunday 28th March 2010 12:15:47 PM

Dalszy ciąg relacji z wypadu na Śnieżnik. Kolejny dzień i po raz kolejny wszystko poszło całkiem inaczej niż planowałem. Ambitnie chciałem iść na wschód słońca, ale budzę się rano, a tu chmury i deszcz - poszedłem dalej w kimę, a co. :-D W końcu na serio wstałem trochę po ósmej - akurat zrobiło się w miarę pogodnie, więc zostawiłem plecak w schronisku ( swoją drogą miałem niezbyt pochlebne zdanie o schronisku "Na Śnieżniku", ale je zmieniłem, mam wrażenie, że obsługa trochę inaczej obchodzi się z chwilowymi klientami, a inaczej z takimi, którzy zostają na przynajmniej kilka godzin - teraz wrażenia baaaaardzo pozytywne, podobało się, taki klimat oldschool PTTK, trzeba tam po prostu być, żeby wiedzieć o co mi chodzi, zdecydowanie polecam ). Na szczycie wiatr jakiego chyba jeszcze nie uświadczyłem, więc przycupnąłem pod osłoną pozostałości po wieży widokowej, wypiłem piwko i na dół. Fajnie się szło przez Międzygórze, bo pogoda zrobiła się cudna, no i widać było, że już wiosna. Potem oczywiście przygody - miałem jechać do Wrocka pociągiem z Długopola Zdroju, ale miejscowi tak mnie poprowadzili na stację, że prawie do Międzylesia z buta doszedłem. Na szczęście złapałem stopa do Kłodzka i w sumie dobrze, bo pan kierowca też najwyraźniej turysta, świetnie się z nim rozmawiało, namówił mnie na wizytę w Pstrążnej i Jędrzejowie ( okolice Kielc ) - zdecydowanie trzeba będzie wypady w te miejsca zrealiować, bo pan kierowca bardzo przekonujący. :-) Potem tylko spacerek po Kłodzku - oczywście najwększe wrażenie robi twierdza, ale jakoś nie bardzo mi się chciało robić kolejne fotki, gdyż byłem po prostu zmęczony. Potem pociąg i home, sweet home ... :-D

 

Skomentuj (0)

Bystrzyca Kłodzka - 24.03.2010

Kot — Sunday 28th March 2010 09:58:03 AM

Bystrzycę obejrzałem w oczekiwaniu na PKS do Międzygórza. Tak siedziałem, siedziałem i stwierdziłem, że nie ma co siedzieć, tylko trzeba trochę pozwiedzać. Pozytywne zaskoczenie -  wiele bardzo ładnych miejsc, aczkolwiek miasto dość zaniedbane. Wydaje mi się, że jeśli ktoś ma rzeczoną miejscowość po drodze to warto zobaczyć - może specjalnie tam jechać, to przesada, ale jak już się jest w okolicy to koniecznie. Coś jak Niemcza - niby nic specjalnego, ale jak trochę pochodzić to ma swój urok. W każdym razie Bystrzyca Kłodzka spodbała mi się o wiele bardziej, niż chociażby Kłodzko, ale to pewnie kwestia gustu. No to jeszcze parę fotek. :-)



Skomentuj (0)

Masyw Śnieżnika - 24.03.2010

Kot — Friday 26th March 2010 07:51:01 AM

W końcu wiosna i własny sezon wycieczkowy uważam za rozpoczęty. :-) Zrobiłem sobie wycieczkę, która zdecydowanie do tych z gatunku niedzielnych się nie nadaje. Rano pociąg do Bystrzycy Kłodzkiej ( zaniedbane miasto, ale naprawdę warte zobaczenia - kolejny wpis będzie o tej miejscowości, nie ma innej opcji ), potem autobiustem do Międzygórza. Tam - wodospad Wilczki, a następnie żółtym szlakiem w górę. Plan był, by dotrzeć na Mały Śnieżnik, potem do schroniska, a następnie na Śnieżnik właściwy. Niestety - nie dałem rady. Jak się idzie w śniegu prawie po pas, to w którymś momencie ma się dość, przynajmniej ja miałem. Postanowiłem więc dotrzeć do schroniska "Na Śnieżniku" najkrótszą możliwą drogą - ciężko było, długo by pisać jaka to walka z samym sobą - przynajmniej 150 razy miałem ochotę zawrócić. Grunt, że jednak dałem radę. :-) Jak już dotarłem do noclegowni, to nie miałem na nic ochoty - najadłem się, zrobiłem parę zdjęć, wypiłem opata miodowego ( pycha! ) i w kimę. Była tak pi razy drzwi 17:40 i padłem. Ale warto było, oj warto. :-) Niedługo trzeba będzie zrobić powtórkę, o!

Wodospad Wilczki.

Wodospad widziany z góry, większe wrażenie jednak robi tak z boku ...

Międzygórze.

Na szlaku. :-)

Czarna Góra widziana z Jawornickiej Polany.

Śnieżnik ( chyba, bo się trochę pogubiłem ).

Szlakowskaz pod schroniskiem.

 

Skomentuj (0)