Rajd Elmot - 25.04.2010
Kot — Sunday 25th April 2010 10:34:13 PM
Dzisiaj na "sportowo" ( aczkolwiek niekoniecznie, o czym dalej ). Sam prawie nie jeżdżę ostatnio swym pojazdem, ale jakoś rajdy samochodowe zawsze lubiłem, a tu nie dość, że impreza z tego gatunku, to w dodatku w górach koło rodzinnego domu i pogoda przednia. Jak można było się nie wybrać? Towarzystwo kameralne, łącznie ze mną aż trzy osoby. Żeby nie było tak bardzo, bardzo łatwo, to pojechaliśmy na Górną Bielawę, a dalej już na piechotę - czyli trasa Leśny Dworek - Trzy Buki - Kamionki. Z Trzech Buków szliśmy niebieskim szlakiem i zatrzymaliśmy się w okolicach miejsca, gdzie rzeczony szlak łączy się z szosą w kierunku Jugowa, trochę poniżej przyjemna łąka, idealna na ognicho, czy grillika. Dalej wiadomo - wariaci się ścigają, a my kiełby, browary i wygrzewanie się na słońcu. :-) W którymś momencie trzeba było zrobić przechadzkę do sklepu, ale poza tym kilka godzin totalnego byczenia się. Zaliczyliśmy pierwszy i drugi przejazd odcinka Ludwikowice, ale drugi tylko do końca stawki RSMP - chciałem koniecznie zrobić fotkę załodze, która walczyła Warczyburgiem. :-) Potem home, sweet home - droga powrotna dość męcząca, wcześniej kilka piw na słońcu i człowiek jakoś w ogóle bez kondycji. ;-) Rajd Dolnośląski niestety dopiero jesienią ...

Niebieski szlak w kierunku Kamionek, parędziesiąt metrów za Trzema Bukami.

Marcin Dobrowolski / Michał Dobrowolski - Citroen C2R2 Max ( czyżby otwarty bagażnik zastępował jakiś spoiler??? )

Widok z polanki, na której siedzieliśmy. Najwyższe widoczne wzniesienie to chyba Młyńsko.

W oddali - Michał Streer / Igor Stasz - Renault Clio Sport

Grzegorz Musz / Łukasz Gwiazda - Opel Astra OPC.

Dariusz Nowicki / Łukasz Bułat - FSO 125 P.

Zdjęcie z drogi do Kamionek - na pierwszym planie szczyt Błyszcz ( tako przynajmniej rzecze mapa ).

Michał Sołowow / Maciej Baran - Ford Fiesta S2000

Marek Mateja / Bartłomiej Gorajczyk - Wartburg 353 WR ( warto było iść chociażby po to, by zobaczyć ten samochód na trasie, szacun dla załogi, niewątpliwie pasjonaci jakich mało ).

Ostatnie spojrzenie na trasę rajdu ...
PS. Ile się namęczyłem, by przy takim słońcu zdjęcia jakoś wyglądały, to moje. Tanie, badziewne aparaty roxx! :-]
Góry Sowie - Z Jodłownika Do Rościszowa - 18.04.2010
Kot — Sunday 18th April 2010 09:06:04 PM
Dzisiejszy wypad taki trochę mało "niedzielny". Z reguły wybierałem się na jakieś niezbyt długie przechadzki, dzisiaj zaś konkretny kawałek zrobiony, oczywiście jak na mnie. O większości miejsc już pisałem, bo to takie standardowe wycieczki, aczkolwiek tym razem wszystko hurtem zrobiłem - wkrótce weekend majowy, trzeba było pochodzić dla treningu, robienie zdjęć trochę odpuściłem, ale tradycyjnie parę fotek będzie. :-) Co do trasy - start z przystanku MPK w Jodłowniku, następnie drogą wzdłuż Czerwonego Potoku ( niedawno jej część pokonałem na rowerze, o czym było ) dotarłem do szczytu, który na jednej mapie nosi nazwę Czarne Kąty - na dwóch innych mapach szczyt nie ma nazwy. Potem Wigancicka Polana, Popielak i Bielawska Polana - tutaj chciałem zrobić parę fotek, ale było sporo ludzi, więc dałem pas. Dalej skała o nazwie Żmij, na której ostatnio byłem tak na oko 20 lat temu, a szkoda, bo widoki piękne, potem Kalenica, Rymarz i zejście na Przełęcz Jugowską. Na przełęczy niespodzianka - otwarto bufet, na razie skromnie zaopatrzony, z horrendalnymi moim zdaniem cenami, ale niedzielnych turystów nie powinno to odstraszyć. Następnie ominąłem Kozią Równię, na Kozie Siodło docierając wybitnie spacerową drogą rowerową, o której też było. Dalej najwyższy szczyt Gór Sowich, czyli Wielka Sowa, wieża widokowa niestety zamknięta, więc długo nie zabawiłem. Stamtąd zszedłem na Przełęcz Walimską, a następnie zielonym szlakiem przez Czernicę do Rościszowa ( drogą od Czernicy nigdy nie szedłem, więc coś nowego też dzisiaj było ). Tam akurat trafiłem na autobus, więc podjechałem do Pieszyc, końcówkę do Bielawy pokonałem znowu pieszo przez pola. W sumie zeszło prawie 7 godzin, jak na mnie to baaaardzo długi wypad. I nawet w miarę dobrze się czuję ( ciekawe jak będzie jutro rano ), więc wydaje mi się, że na weekend majowy jestem przygotowany. :-) No to jeszcze parę fotek i mogę się porelaksować. :-)

Zbiornik retencyjny na Czerwonym Potoku niedaleko Jodłownika.

Widok z okolicy skałki o nazwie Żmij ( nie wiem jak to odmienić :-/ ) - domy na dole to Jugów, dalej Wzgórza Wyrębińskie, Wzgórza Włodzickie i Góry Suche.

Widok z wieży na Kalenicy na Bielawę.

To też widok z wieży na Kalenicy - jak się dobrze przyjrzeć, to gdzieś tam hen daleko widać Śnieżkę. I widać było, że tam jeszcze śnieg leży.

Widok z Rymarza na Wielką Sowę, te białe plamy to śnieg, miejscami jest już na wysokości ok 600 mnpm!

Wieża widokowa na Wielkiej Sowie.

Widok na Świdnicę ze zbocza Wielkiej Sowy, niestety miasto niespecjalnie widać ... :-/

Na zielonym szlaku niedaleko Kuźnicy.

Wielka Sowa widziana z Kuźnicy.

Potok Brzęczek na polach między Pieszycami, a Bielawą. W oddali Góry Sowie.
Edit: rano zakwasy były, ale całkiem znośne, więc chyba forma jest, a przynajmniej jej namiastka. :-)
Łysa Góra w Bielawie - 17.04.2010
Kot — Saturday 17th April 2010 10:03:42 PM
Rodzinnemu miastu w zasadzie niewiele miejsca tutaj poświęciłem. Dzisiaj mała odmiana - parę zdjęć z przechadzki na wzniesienie, które znajduje się blisko rodzinnego domu. Bielawa moim zdaniem jest brzydka, ale wieczorem ze szczytu Łysej Góry wygląda cudnie, także lata mijają, a ja nadal lubię od czasu do czasu wybrać się na szczyt, wypić piwko i poprzyglądać okolicy. :-)

W drodze na szczyt.

Bielawa po zachodzie słońca.

Bielawy już prawie nie widać, w oddali Góry Sowie.


Widok w kierunku Dzierżoniowa, w oddali Ślęża i Wzgórza Kiełczyńskie.
PS. Miałem dzisiaj szczęście, podczas przechadzki zgubiłem pokrowiec na aparat. Po górce przechadzały się również dwie dość młode panie, które odnalazły zgubę, dzięki czemu straty nie poniosłem. Niniejszym dziękuję za zwrot! :-)
