Góry Sowie - Leśny Dworek / Zimna Woda - 7.02.2010
Kot — Sunday 14th February 2010 06:18:21 PM
Dzisiaj krótko - wyprawa zaliczona, ale póki co opiszę tą z zeszłego tygodnia ( a raczej wrzucę zdjęcia ). Wszak cały czas marudzę, że zima, węc zimno, nigdzie mi się nie chce ruszać, także dobrze sobie zostawić jedną relację na zapas ... Więc w zeszłą niedzielę zrobiłem z mym ojcem podobną trasę do tej z końca stycznia. Wersja dłuższa: start - podobnie jak wcześniej - z Leśnego Dworku w Bielawie. Tylko zamiast na Trzy Buki, doszliśmy prawie na Przełęcz Jugowską. W sumie fotki może niezbyt ciekawe, bo widać tylko zimę i las, ale w końcu to blog, prawda? Czasem musi ziać nudą niestety. Czasem wybieram się zwyczajnie pochodzić, tak dla samego chodzenia. Ot ciekawsza rzecz to Leśny Dworek w Górnej Bielawie. Nie sprawdzałem informacji, ale ponoć Christian Dierig sobie takie coś wybudował. Ładne to moim zdaniem, aczkolwiek przydałby się remont. Dobra - rzeczone fotki:




PS. Adam Małysz rządzi! Nie oglądałem, od wielu lat nie mam telewizora ( aczkolwiek w moim pokoju u rodziców jest ), ale rano od razu sprawdzałem niusy. Pan Adam to jest jednak GOŚĆ. Mam nadzieję, że w następnym konkursie będzie pierwszy. Wierzę również, że mój faworyt też zgarnie jakiś medal.
Góry Sowie - Trzy Buki - 31.01.2010
Kot — Sunday 31st January 2010 02:28:46 PM
Dzisiejszy wpis to w zasadzie tylko po to, by pokazać, że blogaska nie porzuciłem. Zwyczajnie nie lubię zimy i spacerowanie po mrozie to dla mnie żadna przyjemność. Z drugiej strony miałem dość ciągłego siedzenia w domu, więc zobiłem sobie krótką przechadzkę z Górnej Bielawy na Trzy Buki. Miejsce niespecjalnie ciekawe ( buk chyba jeden został - chyba, bo nie znam się na drzewach ), ot krzyżówka szlaków, widoków specjalnych nie ma. Bardziej bym je polecił w ciepłe dni rowerzystom, zjeżdża się stamtąd rewelacyjnie. Do wyboru: niebiski szlak ( zjazd dość stromy, prawie bez zakrętów - dla miłośników szybkości w sam raz, tylko trzeba uważać na piechurów, bo dość ruchliwy ), żółty szlak ( łagodne nachylenie, dużo zakrętów, dopiero sama końcówka zjazdu dość stroma, z jedną konkretną prostą ) i drogę na lewo od żółtego szlaku ( coś pomiędzy tymi dwoma - średnie nachylenie, droga dosyć kręta, ale bardzo wyboista - tutaj raczej rower z teleskopem, bo na pozostałych niekoniecznie ). To jeszcze parę fotek.





Ehh Ta Zima ...
Kot — Tuesday 12th January 2010 01:14:33 AM
Właśnie. Na blogasku zastój. Nawet jakbym chciał gdzieś jechać, to same problemy. Mój stary pojazd stoi i czeka do czasu, aż jakoś się go uda uruchomić. Można oczywiście jechać autobusem, albo pociągiem, ale te na iluś trasach nie kursują, bądź mają straszne opóźnienia. A nawet jak już się uda znaleźć fajne miejsce i pojazd, by w nie dotrzeć, to i tak trzeba ODŚNIEŻAĆ. Tak więc ostatni weekend spędziłem na machaniu szuflą, miast na jakiejś wyprawie. Ale może rodzice byli wdzięczni ( aczkolwiek pewnie i tak ich znowu zasypało, i musieli sobie radzić sami ). Trochę brakuje wyjazdów weekendowych, tym bardziej, że dzięki pewnej osobie z rodziny mam namiar na najwyraźniej baaaardzo ciekawe miejsce. Może w marcu, powinno być znośniej ... Fajnie byłoby jeszcze znaleźć kogoś chętnego do wyprawy, ale to melodia przyszłości ...
Na razie - zdjęcie podwórka rodziców po akcji "szufla". Enjoy. :-)

